• Wpisów:24
  • Średnio co: 78 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 13:02
  • Licznik odwiedzin:3 280 / 1956 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Od kilku dni zaczęłam odczuwać brak mojej obecności tu, więc postanowiłam wrócić. Mam nadzieję, że tym razem zagoszczę na dłużej.
Jakiś czas temu pisałam, że chce stracić kilka cm? Oto efekty



jakość kamerki, musicie wybaczyć.
Mykam do pracy, trzymajcie się marmeluszki
 

 
Planuję z przyjaciółką zrobić coś szalonego, jednak nie mamy pojęcia co .
Macie jakieś pomysły? ;>

 

 
Dziś ur. kumpla. Świętujemy jego niedzielne 19.
Jest pięknie. Kocham ten stan.
Brakuje tylko jego. Jednak w obecnej sytuacji to chyba lepsze opcja.
 

 
Hej Kochani, na początek zaznaczę, że od wczorajszego ranku nie zmrużyłam oka, z racji czego będę wdzięczna za wyrozumiałość jeśli niektóre zdania nie do końca będą dobrze sformułowane. Niestety zmęczenie powoli daje się we znaki, jednak za pewne nie tylko dla mnie, dzień bez wpisu jest dniem straconym.
Po kilku dniowej rozłące, w końcu udało nam się spotkać i spędzić prawie cały dzień.
Niby wszystko OK, jednak moja dieta strasznie na tym ucierpiała. Od wczorajszego ranka, zjadłam jedynie kilka mimi-paczek żelek,
Hot-Doga'a z orlenu
pół paczki chipsów i wypiłam kilka piw -,-
Do tego mój zamówił pizze jak siedzieliśmy u niego bo, jednak na wyżej wymienionych produktach długo bym nie pociągła.
[Tak wiem, nie daję dobrego przykładu, mimo wszystko wolę pisać jak jest aniżeli udawać, iż każda rzecz jaką wykonuję jest idealna.]
Na plus mogę zaliczyć 15km wycieczkę rowerem i pół godzinny spacer. Jenak jak widać dobrych cech jest znacznie mniej. Mam zamiar znaleźć w sobie jeszcze resztkę sił i wykonać chociaż 4min trening brzucha.
A jak wam idzie dążenie do wymarzonej sylwetki? Dalej walczycie, czy jednak dałyście sobie spokój ?
Buziaczki.
 

 
Nie cierpię gdy mówi 'zaraz wraca,', 'za chwilkę będę, już wyjeżdżam', 'niedługo się spotkamy'. Zawsze się spóźnia, wraca minimum po godzinie, nigdy nie wiadomo jak długo będzie trwać nasze spotkanie. Momentami jest to nie do zniesienie, jednak wiem.. że na niego warto czekać nawet wieczność.
  • awatar rozpisana94: @mendaa.: faceci.. :P
  • awatar mendaa.: @HearMyMusic ♥: w moim przypadku to się nie zgadza. co by się nie działo w 99% to ja jestem 'zmuszona' czekać na niego. :)
  • awatar rozpisana94: A to niby na nas trzeba czekać xD Nie, to nie zbyt wiele ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Oczywiście sprzątanie zakończyło się na zebraniu i umyciu naczyń + zebraniu prania. Ehh.. coś ciężko ostatnio z moją motywacją. Jak zwykle tuż przed Jego przybyciem rzucę się w wir sprzątania.
Teraz czas się szykować do wyjścia. Trzymajcie z mnie kciuki po 17.
 

 
Koniec obijania się, czas posprzątać.
A skoro sprzątanie, to tylko z dobrą muzyką! <3
 

 
Miałam takie piękne plany na dziś i jak zwykle wszystko legło w gruzach. Mam nadzieję, że chociaż na chwilę spotkam się z moim Skarbem. Stęskniłam się za nim, wiecie? Już 5 dzień leci od kiedy się nie widzieliśmy. ;<
Po 17 mam rozmowę kwalifikacyjną, trzymajcie za mnie kciuki. Może tym razem się uda? Jak na razie jestem dobrej myśli.
 

 
Od zawsze uwielbiałam spontany, dzięki nim rodzą się największe wspomnienia. Wczorajszy był jednak dość nietypowy, ponieważ dokładnie o tej porze (koło północy) błądziłam z przyjaciółmi w jakimś polu.
Wszystko oczywiście zaczęło się niepozornie od drogi 'na skróty', której nikt nie znał, przy czym okazała się jakieś 5km dłuższa niż normalna a przez większość drogi musieliśmy prowadzić rowery, gdyż siano uniemożliwiało jakąkolwiek jazdę.
Tu zdj. z drogi powrotnej, gdzie ładnie widać jak Daniel na naszym pięknym rumaku ciągnie za sobą słomę.
Jakby nie patrzeć moje buty też nieco ucierpiały.

Ale do sedna, wybraliśmy się na przejażdżkę rowerową o 23 i postanowiliśmy spotkać się ze znajomymi, który mieszkają ponad 30km od wioski przyjaciółki, u której spędziłam ostatnie kilka dni.
Do tej pory nie mam pojęcia, co tak naprawdę nam odwaliło, że wylądowaliśmy aż w Klb.
W sumie zrobiliśmy około 70 kilometrów w obie strony. Moje kolano wymięka ale po 3dniach bez ćwiczeń przejażdżka na pewno wyjdzie mi na dobre.
Oto kilka fotek z drogi powrotnej.

Oczywiście bez małego postoju się nie obeszło. (;


Skoro 'dobre wychowanie-wracaj na śniadanie' to jesteśmy bardzo dobrze wychowane. : D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Na kaca najlepsza praca albo.. wypad nad wodę !
w naszym wypadku był wypad na stawy. Cisza, spokój, długie rozmowy.

Łapcie moje blade udka. ; )
Uwielbiam to miejsce. W dobie zgiełku, natłoku zdarzeń, całej życiowej gonitwy tu zawszę mam możliwość się wyciszyć i na spokojnie zastanowić się co dalej.


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
W czasie mojej nieobecności dużo się działo, więc żeby was nie zanudzić moimi przygodami postaram się w miarę streścić te kilka dni.

Czwartek - zaczął się dość spokojnie, o 8 z rana odwiedziło mnie moje kochanie ze słowami 'Skarbie, nie było szejków bananowych więc wziąłem Ci takie coś'.
Zazwyczaj o tej porze przewracam się na drugi bok, jednak gdybym każdy poranek mogła tak miło spędzać wstawałabym nawet o 5.

Koło 15 wbiła po mnie przyjaciółka więc rozstania nadszedł czas i zaczęły się tworzyć wspomnienia.
Z racji, że nie miałyśmy ze sobą kontaktu przez pół roku, postanowiłyśmy zrobić ognisko ze znajomymi.
Piwo, wódka, dobre żarcie - czyli to co kochamy najbardziej ! ;D

Ognisko nieco przeciągnęło nam się w czasie, przez co po 5 wylądowaliśmy u znajomego, który właśnie szykował się do pracy.
Jak widać ugościł nas tak, jak zwyczaj nakazuje, dzięki czemu spragnieni snu mogliśmy wrócić do domu.
 

 
miałam zamiar dodać kilka zdjęć przedstawiających minione 2dni, jednak z niewiadomych powodów nie mogę dodać ich przez tel a z racji, że jestem poza domem kolejne wpisy pojawia dopiero po weekendzie jak będę miała dostęp do mojego lapka.
Trzymajcie się. (;
 

 
Witajcie mordki, jak minął wam dzisiejszy dzień? Dla mnie był nad wyraz pechowy, chociaż zapowiadał się dość miło. Ale zacznijmy od początku.
Umówiłam się z przyjaciółką, że pójdziemy do zoo z jej półtoraroczną córeczką i 3letnim bratankiem. Oczywiście prawie spóźniłam się na autobus, bo jak zwykle 'Ola ma na wszystko czas', już pomijając fakt że wybrałam się w białych spodniach, które po zderzeniach z wózkiem i butami małego zrobiły się łaciate w połowie zwiedzania złapała nas ulewa. Grzmiało, błyskało, padało. ;<





Po przybyciu do przyjaciółki, z niewiadomych powodów jej pies się na mnie rzucił i ugryzł mnie w brzuch..na szczęście w miarę szybko odskoczyłam i wił mi w sadełko tylko 2 zęby,przy czym dolą szczęką na szczęście zachaczył o pasek.


Z racji, że zostałam bez funduszy postanowiłam wybrać pieniądze z bankomatu i doznałam szoku. Saldo dostępne wskazywało 0.03zł chociaż godzinę wcześniej dostałam sms o zasileniu konta. Dzwoniąc do banku poinformowano mnie, że w dniu dzisiejszym jest awaria, która może potrwać do jutra. -,-
Mieszkam jakieś 20km od miasta, więc najlepszym rozwiązaniem wydał mi się nocleg u braciszka. Niestety i w tym przypadku szczęście mi zbytnio nie dopisało, ponieważ przyszła teściowa przyjechała w odwiedziny przez co miejsca brak.

Nie chcąc być dla nikogo kłopotem, pożyczyłam od przyjaciółki 10zł i wróciłam do domu.


Przynajmniej droga do domu byłą w mirę spokojna.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Od rana praktycznie nic pożytecznego nie zrobiłam więc czas to zmienić.
Na początek szybki trening brzucha, a później przyjdzie pora na porządki.
Osobiście wzmacniam brzuch 4 bądź 8 minutowymi ćwiczeniami w zależności od tego ile mam czasu, wiem że to mało ale od czegoś trzeba zacząć.
A jak tam wasza wakacyjna forma? Ćwiczycie coś? Polecacie jakieś sprawdzone ćwiczenia?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wczorajszej nocy nie mogłam zasnąć i szperając nieco po internecie natknęłam się na kilka dzieł Banksy'ego. Uwiodły mnie jego dzieła. Niby kontrowersyjne a zarazem łapiąca za serce.
Piękne prawda?

Zainspirowana jego graffiti, postanowiłam nieco 'ożywić' moje puste ściany i po kilku niezdarnych ruchach pędzelkiem pojawiła się "dziewczynka z balonami"

Wbrew pozorom to balony a raczej sznurki od balonów okazały się najtrudniejsze do namalowania.


Początkowo całość miała wyglądać nieco inaczej, ale jak na pierwszy raz wydaje mi się, że jest OK.


Co wy o tym sądzicie? ;>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
"I niewiarygodne szczęście padnie na nasze dłonie - Ty wyciągnij je ze mną."
 

 
Hej wszystkim . Kiedyś założyłam tego bloga ale niestety poprzestałam go prowadzić po kilku dniach, jednak od tamtej pory wiele się pozmieniało i postanowiłam zacząć pisać.

Zacznę na słodko. Mianowicie ciastem bananowym z czekoladą na gorąco, czyli rozpływająca się w ustach bomba kaloryczna



Mimo, że ja i kuchnia to dwie sprzeczności odważyłam się przetestować przepis znaleziony w internecie i muszę przyznać, że pysznie osłodziłam sobie dzisiejszy dzień. [ Dla zainteresowanych, przepis znajduje się tu: http://kotlet.tv/proste-ciasto-z-bananami/ ] Co prawda nie obyło się bez herbacianej powodzi i rozlanych białek ale przyjaciółce, która wpadła na przysłowiowe ploty również smakowało więc jestem z siebie zadowolona
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
ej, wiesz co ? chyba Cię kocham, chyba chciałabym z Tobą być, chyba Ty też coś do mnie masz i chyba do siebie pasujemy. Tylko.., tylko dlaczego nie robimy nic w tym kierunku ? ;<
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
chciałabym cofnąć czas, nie wypowiedzieć tamtych słów, nadal pisać z Tobą sms do 2 w nocy i prowadzić pijackie rozmowy. Byłam przekonana, że jedyne czego chcę to być z Tobą, jednak uświadomiłam sobie, że bardziej niż na byciu z Tobą zależy mi moim i Twoim szczęściu..nie naszym. Brakuje mi tamtych rozmów, głupich docinek i Twego wsparcia.. Przepraszam..
 

 
Jeśli przynajmniej raz kochałaś wiesz jakie to życie może być okrutne..
  • awatar mendaa.: @Ewelina15: ale nie ma co się smucić, może być tylko lepiej ;)
  • awatar Ewelina15: oj tak .. wiem jakie jest okrutne ;/ nawet za dobrze to wiem ;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›